Aleksander Fredro urodził się w 1793 roku w Surochowie niedaleko Jarosławia w bogatej rodzinie szlacheckiej. Zmarł we Lwowie 15 lipca 1876 roku. Był autorem komedii obyczajowych z życia szlachty, głównie prowincjonalnej. Pisywał również wiersze, poematy, aforyzmy. Debiutował w 1817 roku, jednak nie wpisał się w nurt romantyzmu. Utwory Fredry weszły na stałe do kanonu polskiej literatury i teatru; najbardziej znane komedie to m.in. "Mąż i żona", "Pan Jowialski", "Śluby panieńskie", "Zemsta".
O pokrewieństwie z komediopisarzem Maciej Szeptycki dowiedział się w dzieciństwie. Wyszło ono na jaw za sprawą dwóch talerzy, które dwa razy do roku pojawiały się na stole w domu rodzinnym gościa radiowej Jedynki. - Te talerze były bardzo szczególne. (...) Cała rzecz polegała na tym, że był na nich znaczek. Kiedyś zwróciłem na niego uwagę i zauważyłem, że jest nad nim korona i składa się z kilku pól. Zapytałem, o co chodzi, a mama powiedziała mi, bym porozmawiał z dziadkiem, praprawnukiem Aleksandra Fredry. Tak zaczęły się moje rozmowy z dziadkiem i gdzieś po drodze się dowiadywałem, że jestem potomkiem tego człowieka - wspomina Maciej Szeptycki.
Jak ocenia rozmówca Martyny Podolskiej, po komediopisarzu z pewnością odziedziczył upór i popędliwość charakteru. - Myślę, że on był dość uparty. To upór połączony z pasją. Cała ta przygoda jest pasją. Wielokrotnie powtarzam, że gdyby nie było Aleksandra Fredry, nie byłoby Domu Komedii - podkreśla.
Czytaj także:
Fredro a komedia
Poprzez lekturę dzieł Aleksandra Fredry wiele osób kształtowało swoje poczucie humoru. Wiele zwrotów z jego utworów, na przykład "Zemsty", weszło na stałe do naszego języka. Komediopisarz nie musiał jednak tworzyć kolejnych dzieł, aby się utrzymać - był przecież zamożnym człowiekiem. Maciej Szeptycki ocenia, że Fredro traktował pisanie komedii jako swoje hobby. - Cytując jeden z jego listów, ale też innych wypowiedzi z materiałów, które po sobie zostawił, "w życiu gramy tragedyje, więc grajmy i piszmy też komedyje". Po to jest nam potrzebny ten dystans - mówi założyciel Domu Komedii.
- Aleksander Fredro wbrew pozorom nie miał łatwego życia, wydarzyło się w nim wiele tragedii. Był chociażby przez wiele lat żołnierzem; od 16. roku życia był na regularnej wojnie. Wyszedł z tego mocno pokiereszowany, także psychicznie. To był jego sposób poradzenia sobie z tą rzeczywistością - podkreśla Maciej Szeptycki.
Gość "Czterech pór roku" dodaje, że Fredro swoimi komediami pomagał również Polakom. - Ktoś wielki, chyba Koźmian, powiedział, że to on w XIX wieku, w czasie zaborów, uratował Polskę od narodowej melancholii - mówi.
Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadził: Roman Czejarek
Rozmawiała: Martyna Podolska
Gość: Maciej Szeptycki (założyciel Domu Komedii, prapraprawnuk Aleksandra Fredry)
Data emisji: 20.06.2023
Godzina emisji: 10.37
qch