Po godzinie 15 w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się debata na temat projektu zmiany unijnych traktatów. Propozycja deputowanych głównych frakcji zawiera 267 poprawek. Wśród nich jest eliminacja prawa weta w głosowaniach w Radzie Unii Europejskiej w 65 obszarach, dotyczących m.in. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a także zmiana struktury Komisji Europejskiej oraz wydłużenie listy kompetencji dzielonych i wyłącznych Unii.
W myśl projektu, do kompetencji dzielonych między Wspólnotę a państwa członkowskie przeszłyby kwestie bezpieczeństwa, obronności, zdrowia publicznego, ochrony granic, polityki zagranicznej, obrony cywilnej, przemysłu i edukacji. Natomiast kompetencjami zarezerwowanymi dla Unii byłyby sprawy środowiska i różnorodności biologicznej oraz negocjacje w sprawie zmian klimatu.
Do kwestii armii odniósł się w Programie 1 Polskiego Radia wiceszef MON. Skurkiewicz podkreślił, że na proponowane przez europarlamentarzystów zmiany "nie możemy się zgodzić", a kwestie armii i obronności są po stronie państw członkowskich. - Jako PiS wskazujemy na szereg kwestii, na które nie możemy się zgodzić. Chociażby w obszarze bezpieczeństwa. Kwestie obronności to domena poszczególnych państw członkowskich. Nie może być tak, że Bruksela będzie decydowała o kształcie poszczególnych armii - zaznaczył.
"Pod dyktando Paryża i Berlina"
Skurkiewicz podkreślił, że wspólna europejska armia oznaczałaby robienie "wszystkiego pod dyktando Paryża czy Berlina". Z punktu widzenia wiceszefa MON, często cele Warszawy i Paryża są tak rozbieżne, że jest to niemożliwe. - Dzisiaj robienie czegokolwiek pod dyktando Paryża lub Niemiec jest niepożądane i niewłaściwe. Tym bardziej że interesy Francji są rozbieżne z interesami Polski - dodał.
Wiceszef MON zdradził w "Sygnałach dnia", że Francja naciskała na Polskę ws. interwencji wojskowej w Afryce. - Francja namawiała Polskę do interwencji w Afryce. My się sprzeciwialiśmy. Nasze interesy są najważniejsze w Europie, tam, gdzie są nasi najważniejsi sojusznicy - przekazał. Dodając jednocześnie, że "Polska nigdy nie była krajem kolonialnym", i nie ma w Afryce takich interesów jak Francja.
Wojciech Skurkiewicz pytany o wspólną europejską armię zastanawiał się, kto miałby być jej liderem. - Kto miałby nią zarządzać? Niemcy? Którzy nie mają leopardów, aby przekazać Ukrainie, choć są ich producentem? - podsumował.
Rosja wzmacnia presję na granicy z Finlandią
W rozmowie wiceszef MON odniósł się także do sytuacji na granicy fińsko-rosyjskiej. Podczas wizyty w Polsce prezydent Finlandii Sauli Niinistö przekazał, że na wschodniej granicy jego kraju (będącej jednocześnie wschodnią flanką NATO) od kilku tygodni widać rosnącą presję migracyjną, która powiązana jest z działaniami Rosji.
Zdaniem Skurkiewicza sytuacja na granicy Finlandii przypomina tę z polskiej granicy. - Finlandia jest członkiem NATO od 2023 roku i należało się spodziewać, że takie działania ze strony Rosji będą prowadzone. My wielokrotnie pokazywaliśmy ten szlak, którym próbowano destabilizować polską granicę. On wielokrotnie prowadził przez Białoruś do Moskwy - podsumował.
Więcej w nagraniu:
Tytuł audycji: "Sygnały dnia"
Prowadzi:
Gość: Wojciech Skurkiewicz (wiceszef MON, senator PiS)
Data emisji: 21.11.2023
Godzina emisji: 7.15
as