Jedna europejska armia? Wiceszef MON: Francja naciskała na interwencję Polski w Afryce, choć to nie nasza sprawa

Data publikacji: 21.11.2023 08:23
Ostatnia aktualizacja: 21.11.2023 08:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
- Dzisiaj robienie czegokolwiek pod dyktando Paryża lub Niemiec jest niepożądane i niewłaściwe. Tym bardziej, że interesy Francji są rozbieżne z interesami Polski - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Wojciech Skurkiewicz, senator PiS, wiceszef MON. 

Po godzinie 15 w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się debata na temat projektu zmiany unijnych traktatów. Propozycja deputowanych głównych frakcji zawiera 267 poprawek. Wśród nich jest eliminacja prawa weta w głosowaniach w Radzie Unii Europejskiej w 65 obszarach, dotyczących m.in. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a także zmiana struktury Komisji Europejskiej oraz wydłużenie listy kompetencji dzielonych i wyłącznych Unii.

W myśl projektu, do kompetencji dzielonych między Wspólnotę a państwa członkowskie przeszłyby kwestie bezpieczeństwa, obronności, zdrowia publicznego, ochrony granic, polityki zagranicznej, obrony cywilnej, przemysłu i edukacji. Natomiast kompetencjami zarezerwowanymi dla Unii byłyby sprawy środowiska i różnorodności biologicznej oraz negocjacje w sprawie zmian klimatu.

Do kwestii armii odniósł się w Programie 1 Polskiego Radia wiceszef MON. Skurkiewicz podkreślił, że na proponowane przez europarlamentarzystów zmiany "nie możemy się zgodzić", a kwestie armii i obronności są po stronie państw członkowskich. - Jako PiS wskazujemy na szereg kwestii, na które nie możemy się zgodzić. Chociażby w obszarze bezpieczeństwa. Kwestie obronności to domena poszczególnych państw członkowskich. Nie może być tak, że Bruksela będzie decydowała o kształcie poszczególnych armii - zaznaczył. 

"Pod dyktando Paryża i Berlina" 

Skurkiewicz podkreślił, że wspólna europejska armia oznaczałaby robienie "wszystkiego pod dyktando Paryża czy Berlina". Z punktu widzenia wiceszefa MON, często cele Warszawy i Paryża są tak rozbieżne, że jest to niemożliwe. - Dzisiaj robienie czegokolwiek pod dyktando Paryża lub Niemiec jest niepożądane i niewłaściwe. Tym bardziej że interesy Francji są rozbieżne z interesami Polski - dodał. 

Wiceszef MON zdradził w "Sygnałach dnia", że Francja naciskała na Polskę ws. interwencji wojskowej w Afryce. - Francja namawiała Polskę do interwencji w Afryce. My się sprzeciwialiśmy. Nasze interesy są najważniejsze w Europie, tam, gdzie są nasi najważniejsi sojusznicy - przekazał. Dodając jednocześnie, że "Polska nigdy nie była krajem kolonialnym", i nie ma w Afryce takich interesów jak Francja. 

Wojciech Skurkiewicz pytany o wspólną europejską armię zastanawiał się, kto miałby być jej liderem. - Kto miałby nią zarządzać? Niemcy? Którzy nie mają leopardów, aby przekazać Ukrainie, choć są ich producentem? - podsumował. 

Rosja wzmacnia presję na granicy z Finlandią

W rozmowie wiceszef MON odniósł się także do sytuacji na granicy fińsko-rosyjskiej. Podczas wizyty w Polsce prezydent Finlandii Sauli Niinistö przekazał, że na wschodniej granicy jego kraju (będącej jednocześnie wschodnią flanką NATO) od kilku tygodni widać rosnącą presję migracyjną, która powiązana jest z działaniami Rosji. 

Zdaniem Skurkiewicza sytuacja na granicy Finlandii przypomina tę z polskiej granicy. - Finlandia jest członkiem NATO od 2023 roku i należało się spodziewać, że takie działania ze strony Rosji będą prowadzone. My wielokrotnie pokazywaliśmy ten szlak, którym próbowano destabilizować polską granicę. On wielokrotnie prowadził przez Białoruś do Moskwy - podsumował. 

Więcej w nagraniu:

POSŁUCHAJ

10:37

Wojciech Skurkiewicz: nie możemy działać w Europie pod dyktando Paryża czy Berlina (PR1/Sygnały Dnia)

Tytuł audycji: "Sygnały dnia"

Prowadzi: 

Gość: Wojciech Skurkiewicz (wiceszef MON, senator PiS)

Data emisji: 21.11.2023

Godzina emisji: 7.15

as

Dzień dobry z Jedynką
Dzień dobry z Jedynką
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.