W latach 30. XIX wieku prezbiter katolicki ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo Michał Marcin Mioduszewski (1787-1868) rozpoczął szeroko zakrojoną akcję zbierania pieśni kościelnych.
W 1838 roku wydał "Śpiewnik kościelny, czyli pieśni nabożne z melodiami w Kościele katolickim używane". W 1843 pojawił się zbiór kolęd "Pastorałki i kolędy z melodiami, czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane".
- Zaraz na stronie tytułowej tego drugiego wydawnictwa jest zawarta uwaga: piosnki te w kościele śpiewane być nie powinny. Dlaczego? To jest bardzo dobre pytanie. Sam duchowny wyjaśnia w przedmowie, że kolędy to były powinszowania na Boże Narodzenie.
Mioduszewski odwołuje się do starożytnej tradycji rzymskiej, w której każdy pierwszy dzień miesiąca nazywał się calendae. Podczas tych calendae starzy Rzymianie, jak pisze ksiądz, zwykli byli dawać sobie podarunki, które my nazywamy kolędami. Zobaczmy, jak ta tradycja się zmieniła. Dla nas kolędy to jest coś, co jest śpiewane, a dla starożytnych Rzymian to były podarunki.
Jeżeli przeniesiemy to na tradycję kolędowania takiego, jakie my znamy, to się okazuje, że w tej dawnej Polsce m.in. tworzono po to te kolędy, aby podarować je ludziom, chodząc po domach - powiedziała w audycji "Eureka" dr hab. Alina Mądry, muzykolog.
Jak zauważyła gość radiowej Jedynki, można mieć uwagi do wydawnictw Mioduszewskiego, panuje w nich pewien bałagan, ale najważniejsze jest, że znalazły się w nich melodie, dzięki którym możemy dowiedzieć się, jak konkretne utwory brzmiały.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Eureka
Prowadziła: Dorota Truszczak
Gość: dr hab. Alina Mądry (muzykolog, profesor nadzwyczajny Katedry Teatru i Sztuki Mediów Wydziału Antropologii i Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu)
Data emisji: 26.12.2023 r.
Godzina emisji: 19.30
kk