- Bitcoin jest pieniądzem całkowicie cyfrowym, chociaż może też przyjmować formę papierową. Tylko wtedy nie wygląda jak banknot, a są to raczej specjalne hasła, które dają nam dostęp do globalnej sieci transakcyjnej i pozwalają przesyłać środki z dowolnego miejsca na świecie, które ma dostęp do internetu - wyjaśnia Lech Wilczyński.
Bitcoin stanowi oficjalną walutę w Salwadorze. - Jest to pierwszy kraj, który wydał ustawę, która ustanawia bitcoiny jako oficjalny środek płatniczy - potwierdza ekspert.
Zaczęło się od… Kopernika
- 500 lat temu Mikołaj Kopernik wygłosił swój słynny traktat o biciu monety, że jedną z klęsk, przez którą upadają królestwa, jest m.in. podlenie monety. Dzisiaj to może wydawać się dziwne, obecnie eufemistycznie na to się mówi: cel inflacyjny. To jest klęska, z którą większość krajów ma do czynienia non stop (…). Dlatego ludzie poszukują czegoś, co będzie pieniądzem, który nie będzie tracił z biegiem czasu na wartości - Lech Wilczyński wyjaśnia powody powstania bitcoinów.
Czym jeszcze bitcoin różni się od normalnego pieniądza? - Fundamentalną cechą jest brak możliwości rozwodnienia i stała podaż. Tak jak Mikołaj Kopernik mówił, miara pieniądza powinna być stała i bitcoin to realizuje. Nie można go dodrukować i nigdy nie będzie więcej niż 21 milionów bitcoinów - twierdzi.
To globalne porozumienie jest zapewniane przez rozproszoną sieć działającą w internecie. - Tak naprawdę nie ma ani jednej instytucji, ani jednego banku centralnego, ani jednego kraju, który byłby w stanie to zmienić - tłumaczy Lech Wilczyński.
Bitcoin obecnie kosztuje około 250 tysięcy złotych. - Tak jak złotówka jest podzielona na grosze, tak bitcoin jest podzielny na mniejsze części, tzw. satoshi. Możemy przeliczyć, że 1000 satoshi to jest około 2,5 złotego - kontynuuje.
Jak inwestować w bitcoiny?
Czy za kilka lat stracimy, czy zyskamy na bitcoinach? - Diabeł tkwi w szczegółach. Tak jak z każdą inną inwestycją, trzeba uważać, komu powierza się swoje pieniądze. W Polsce są banki, które pozwalają na inwestowanie w bitcoiny relatywnie bezpiecznie, czyli dla osób, które być może nie są biegłe technicznie i nie potrafią samodzielnie przechowywać swoich bitcoinów. Wtedy mogą powierzyć swoje oszczędności bankowi - mówi Lech Wilczyński.
Gość Jedynki zaleca jednak przy inwestowaniu zdecydowaną ostrożność. - Jest bardzo dużo oszukańczych platform inwestycyjnych, które albo udają, że są giełdami czy platformami inwestycyjnymi, albo że sprzedają nam bitcoiny - ostrzega.
Czytaj także:
Audycja: Cztery pory roku
Prowadził: Roman Czejarek
Gość: Lech Wilczyński (ekspert rynku kryptowalut)
Data emisji: 20.03.2024
Godziny emisji: 9.00-11.00
DS/wmkor