- Ponieważ rośliny nie są w stanie uciekać przed zagrożeniem, musiały wykształcić inne metody obrony. One często skupiają się na wytwarzaniu pewnego rodzaju trucizn, substancji chemicznych drażniących dla roślinożerców - wyjaśniła w audycji "Eureka" Anna Albin z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego.
Na jakie rośliny musimy uważać?
Jako przykład rośliny silnie trującej, niebezpiecznej gościni radiowej Jedynki wskazała konwalię majową. - Konwalia zawiera w sobie konwalatoksynę, substancję chemiczną, która niezwykle silnie działa na układ krążenia, na układ krwionośny - wyjaśniła. - Na tej substancji, kiedyś pozyskiwanej z rośliny, dziś chemicznie oparte są leki kardiologiczne - dodała.
Zwróciła uwagę, że nawet wypicie wody z wazonu, w którym znajdowały się konwalie - a mamy odnotowane takie przypadki - może się źle skończyć.
Uważać należy także na, równie popularną, co konwalie, naparstnicę purpurową. Jej przypadkowe spożycie jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia. Może doprowadzić do silnych wymiotów, zaburzeń widzenia, zaburzeń rytmu serca, problemów z układem oddechowym.
Cis pospolity, który często wykorzystywany jest w ogrodach do tworzenia żywopłotów, jest takim - jak to określiła gościni radiowej Jedynki - "drzewem-krzewem tła", zawiera w sobie bardzo trującą taksynę. - Ona znajduje się w każdej części cisu za wyjątkiem czerwonej, mięsistej osłonki nasion podobnej do jagody. Zjedzenie nawet garści igliwia albo kilku nasion może spowodować bardzo poważne problemy zdrowotne, a nawet śmierć - zaznaczyła Albin.
Gdy mamy płot zrobiony z siatki, często sadzimy przy nim bluszcz pospolity, by wspinał się na ogrodzenie. Trujące są wszystkie części tej rośliny, a najbardziej owoce. Ich zjedzenie grozi poważnymi problemami ze strony układu pokarmowego. W najgorszym wypadku może dojść nawet do zatrzymania oddechu. Sok z liści działa z kolei silnie drażniąco na naszą skórę. Hodowany w podobnym celu powojnik również jest rośliną trującą.
Albin zauważyła, że w nasionach owoców wielu niezwykle popularnych roślin z rodziny różowatych (jabłonie, grusze, śliwy, czereśnie, wiśnie) znajduje się amigdalina. - To środek, który w naszym organizmie rozkłada się do cyjanowodoru, czyli do bardzo mocnej trucizny. Nie należy jeść owoców roślin z rodziny różowatych wraz z pestkami, a nade wszystko tych pestek rozgryzać - wytłumaczyła.
Poza tym w audycji:
90. rocznica śmierci Marii Skłodowskiej-Curie (ur. 7 listopada 1867 w Warszawie, zm. 4 lipca 1934 w Passy), uczonej w dziedzinach fizyki doświadczalnej i chemii fizycznej, podwójnej noblistki - laureatki Nagrody Nobla z fizyki (1903) i chemii (1911), działaczki na rzecz nauki oraz upowszechnienia jej odkryć dla dobra człowieka.
Z Barbarą Gołębiowską, dyrektorką Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, porozmawialiśmy o tym, w jaki sposób osiągnięcia noblistki wpłynęły na rozwój nauki oraz jak są wykorzystywane współcześnie. Powiedzieliśmy też o wystawie planszowej "Nić ciągła. Maria Skłodowska-Curie 1867-1934" w Galerii Plenerowej Łazienek Królewskich w Warszawie.
Tytuł audycji: Eureka
Prowadziła: Anna Stempniak
Goście: Barbara Gołębiowska (dyrektorka Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie) oraz Anna Albin (Ogród Botaniczny UW)
Data emisji: 3.07.2024 r.
Godzina emisji: 19.30
Jedynka/gov.pl/kk/wmkor
Trujące rośliny w naszych ogrodach. Na co uważać? - Jedynka - polskieradio.pl