Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie: to zdanie zapamiętałem z pierwszej rozmowy z pierwowzorem bohatera mojej książki - mówi Andrzej Mularczyk, autor opowieści o rodzinach Karguli i Pawlaków. Jego najnowsza powieść "Każdy żyje jak umie" opisuje ich dzieje na Kresach, zanim jeszcze ruszyli na Ziemie Odzyskane.
- To co jest w książce, to przemieszanie faktów i baśni - opowiada Mularczyk. Tłumaczy, że postacie Kargula i Pawlaka są wymyślone. Natomiast główna intryga - oparta na autentycznych faktach. - To historia, którą usłyszałem od jednego z moich krewnych. W tym sensie ta opowieść zaczęła powstawać, gdy miałem 15 lat - mówi Mularczyk. W zeszłym roku napisał książkę. W tym roku została ona zaadaptowana przez Teatr Polskiego Radia.
Jego dyrektor, Janusz Kukuła opowiada, że kiedy tylko zaczął czytać maszynopis od razu wiedział, że musi powieść Mularczyka zaadaptować dla słuchaczy. - Bohaterowie, których stworzył Andrzej, to jesteśmy my, Polacy. Tam są nasze najpiękniejsze cechy, ale i nasze największe wady - tłumaczy.
Mularczyk mówi, że chyli czoła przed autorami adaptacji. - Gdy usłyszałem, że w tym utworze wystąpi ponad 70 aktorów, byłem naprawdę pod wrażeniem - twierdzi pisarz.
Niechętnie mówi o perspektywach sfilmowania "Każdy żyje jak umie". - To co jest w radiu i książce czymś wspaniałym, nieuchwytnym, w filmie nabyłoby jakiejś konkretności, straciłoby urok - tłumaczy.
Janusz Kukuła jest przekonany, że na podstawie "Każdy żyje jak umie" powstanie kiedyś wspaniały film.
(lu)
Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Andrzej Mularczyk" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie. Tam również nagranie wideo rozmowy.
"Sygnałów Dnia" można słuchać w dni powszednie od godz. 6:00.