Wzory kulturowe i sposoby zachowania są niezwykle trwałe. Czerpią swoje źródła z odległej przeszłości i dlatego trudno się nich wyzbyć. Podobnie jest z przesądami, które zwykle przywoływane są w sytuacjach krytycznych.
Przyjęło się m.in. że spotkanie kominiarza przynosi szczęście, natomiast przejście pod drabiną oznacza pecha. Potwierdzi to ten, któremu podczas przechodzenia pod drabiną spadł na głowę młotek, w wyniku czego pechowiec wylądował w szpitalu ze szwami na głowie.
Przesądy są nam jednak potrzebne. - Przede wszystkim rozładowują napięcie, nawet jeżeli odpukujemy w niemalowane drewno i uśmiechamy się przy tym - tłumaczył w radiowej Jedynce prof. Zbigniew Bokszański, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego.
Dzięki nim nabieramy również przekonania, że możemy zapobiec niepożądanemu zjawisku lub coś naprawić. Które przesądy są zatem najtrwalsze i czego dotyczą?
Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadziła: Karolina Rożej
Gość: prof. Zbigniew Bokszański (socjolog)
Data emisji: 22.04.2015
Godzina emisji: 10.20
tj/ag
Czarny kot w piątek trzynastego. Czy warto wierzyć w przesądy? - Jedynka - polskieradio.pl