Naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, pod przewodnictwem prof. Jakuba Borkowskiego z Katedry Leśnictwa i Ekologii Lasu, we współpracy ze Słowińskim Parkiem Narodowym przez cztery lata prowadzili obserwacje tego, jaki wpływ na liczebność danej populacji ma jej jadłospis.
Naturalna regulacja
Choć symbolem Słowińskiego Parku Narodowego jest mewa, przedmiotem obserwacji naukowców stały się sarny i jelenie. Obserwacja ta jest częścią większego zagadnienia. - W dużej części parków narodowych nie prowadzi się żadnych działań zmierzających do ograniczania liczebności zwierząt. W związku z tym niektóre kopytne niebędące przedmiotem polowań na terenie parków rozmnażają się i jest ich znacznie więcej niż na otaczających je terenach, na których się poluje - mówi prof. Jakub Borkowski.
Fb/Słowiński Park Narodowy
W Słowińskim Parku Narodowym jeleni jest nawet do trzech razy więcej aniżeli w leśnictwach ościennych. A jak populacja jeleni wygląda w stosunku do populacji saren? - W przypadku jeleni to zagęszczenie wynosi przeciętnie około dwudziestu kilku osobników na sto hektarów, ale są takie miejsca, gdzie zagęszczenie jeleni sięga pięćdziesięciu osobników na sto hektarów. Natomiast saren jest zaledwie kilka, może dwie na sto hektarów, czyli ponad dziesięciokrotnie mniej - dodaje gość audycji.
Typ pożywienia a liczebność gatunku
Naukowcy przyznają, że kluczem do odpowiedzi na pytanie, skąd tak wyraźna dysproporcja w liczebności populacji, jest jadłospis konkretnych gatunków. - Sarny jako mniejsze zwierzęta mają mniejszy aparat gębowy. Są precyzyjniejsze w wyborze pokarmu. Odżywiają się często roślinami zielnymi, ich częściami jak choćby pączkami zawierającymi dużo białka. Jeleniom natomiast bliżej do krów, zjadają wszystko, co znajduje się w dnie lasu - wyjaśnia prof. Jakub Borkowski.
Wśród jadłospisu jeleni są więc również rośliny, które stanowią podstawę diety saren. Nie pozostaje to bez wpływu na sytuację w przyrodzie. - Poprzez intensywne żerowanie ograniczają dostępność pokarmu sarnom w parku. Natomiast poza parkiem, tam, gdzie jeleni jest mniej, ich presja na roślinność jest również odpowiednio niższa i w związku z tym, zagęszczenie saren utrzymuje się na znacząco wyższym poziomie niż w parku - nie ma wątpliwości gość "Eureki".
YouTube/Ministerstwo Klimatu i Środowiska
Stawiajmy na przyrodniczą demokrację
Choć parki narodowe to miejsca, w których przyroda powinna rozwijać się bez ingerencji człowieka, to jednak nierzadko skutki pozostają w sprzeczności z innym celem parków, czyli z zachowaniem możliwie największej różnorodności gatunkowej. - Bardzo silna presja niektórych kopytnych, głównie jeleni uznawanych za gatunki o silnym wpływie na funkcjonowanie całego ekosystemu, może powodować znaczne ograniczenie liczebności gatunków owadów czy nawet ptaków - tłumaczy prof. Borkowski.
Możliwości działania w obliczu takiego stanu rzeczy jest kilka. Jedna z nich opiera się na dialogu ze społeczeństwem. - Pokazujemy ludziom tę sytuację i pytamy ich: co oni by chcieli widzieć w tym parku. Możemy zostawić ten obszar i obserwować dalej, co tam się będzie działo. Możemy też, korzystając z wysokiego zagęszczenia jeleni, traktować ten park jako miejsce, gdzie ludzie mają szansę na obserwację zwierząt w ich naturalnym środowisku - podsumowuje gość audycji.
Zobacz też:
W audycji również:
Szkolne podręczniki od wielu lat uczą nas, że odkrywcą Ameryki był włoski żeglarz i podróżnik, Krzysztof Kolumb. Okazuje się jednak, że prawda może być zupełnie inna, a to dopiero początek rozważań nad historią Nowego Świata. Kto w takim razie, jeśli nie on, jako pierwszy pojawił się na tym kontynencie? Gościem audycji był dr Andrzej Krasnowolski, antropolog kultury.
Tytuł audycji: Eureka
Prowadziła: Dorota Truszczak
Goście: dr Andrzej Krasnowolski (antropolog kultury), prof. Jakub Borkowski (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski)
Data emisji: 7.06.2021
Godzina emisji: 19.31
mg
"Starcie" gatunków w Słowińskim Parku Narodowym. Dlaczego jelenie wypierają sarny? - Jedynka - polskieradio.pl