Deficyty kadrowe w każdej branży
Jak wynikało z badania "Barometr zawodów" zrobionego na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w 2020 roku przedsiębiorcy mieli spore trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Za deficytowe - czyli takie, w których brakuje ludzi do pracy - uznano ponad 30 zawodów, w tym m.in. kucharzy, piekarzy, pielęgniarek, fryzjerów i pracowników branży budowlanej.
Zdaniem Moniki Banyś z Personnel Service, młodzi ludzie nie powinni mieć problemów ze znalezieniem odpowiedniej pracy. - Wszystkie sektory rynku mierzą się z deficytami kadrowymi - podkreśla. - Na pewno trzeba wspomnieć o branży budowlanej czy transportowej. Mamy tu do czynienia z odpływem pracowników branży transportowej z Ukrainy - dodaje.
Najbardziej i najmniej cenione profesje
Najmniej poważanymi zawodami wśród Polaków są influencer oraz youtuber. - Siłą rzeczy te zajęcia będą z czasem zyskiwać popularność - wyjaśnia dr Krzysztof Kuźmicz, medioznawca z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. - Profesjonalizacja na tym rynku postępuje, możemy to dostrzec w warstwie technicznej przekazów, jak i merytorycznej. Na ten moment każdy może zostać influencerem - ocenia.
Z kolei najbardziej cenione profesje związane są z ochroną życia i zdrowia człowieka, m.in. lekarz, pielęgniarka. Na samym szczycie jest strażak, który jest odpowiedzialny nie tylko za gaszenie pożarów. - Zajmujemy się bardzo szeroką działalnością w sferze ochrony ludności, mamy ratownictwo techniczne, fizyczne, wodne, medyczne. Pandemia pokazała, że dużo rzeczy dotyczyło wsparcia samorządów, szpitali - tłumaczy Karol Kierzkowski z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
20 proc. zawodów zniknie z rynku pracy
Jak dodaje Monika Banyś, świetlana przyszłość czeka szczególnie osoby, które wybiorą kierunki techniczne oraz rzemieślnicze. - Wiemy, że rynek pracy będzie się zmieniał, będzie postępowała automatyzacja, więc wszystkie zawody związane z branżą IT, programowaniem, robotyką będą bardzo potrzebne - stwierdza. - Jednak nadal będzie spore zapotrzebowanie na tzw. osoby z fachem w ręku, m.in. cieśli, dekarzy czy stolarzy. W tych zawodach bardzo szybko i dynamiczne rosną zarobki - podkreśla.
Z prognoz wynika, że w przyszłości zniknie mniej więcej 20 proc. zawodów, m.in. pracownicy biurowi oraz sprzedawcy.
Czytaj również:
Tytuł audycji: Sygnały dnia
Materiał: Klaudia Porębska
Data emisji: 25.05.2022
Godzina emisji: 7.46
ans