Nastoletnia Ala (Katarzyna Gałązka) nie pasuje do otaczającego ją, prowincjonalnego świata. Wciąż się buntuje i działa na przekór ojcu (Grzegorz Damięcki), nauczycielowi fizyki w miejscowej szkole. Kiedy Ala przypadkiem odkrywa, że posiada supermoce, i spotyka siostrę Lenę (Karolina Bruchnicka), o której istnieniu nie wiedziała, jej życie wywraca się do góry nogami - i to dosłownie.
Tropem obdarzonych nadnaturalnymi mocami dziewczyn podąża Pułkownik (Marek Kalita) i jego niebezpieczny towarzysz Hektor (Mateusz Kościukiewicz) z tajnego Departamentu 92. Celem żołnierzy jest stworzenie potężnej broni nowej generacji. Aby ją zdobyć, są w stanie wiele poświęcić, nawet życie sióstr. Czy po latach rozłąki Ala i Lena będą umiały połączyć siły i współpracować? Czy supersiostry ruszą na ratunek nie tylko sobie nawzajem, ale również światu?
"Film, jakiego w Polsce jeszcze nie było"
Produkcja "Supersiostry" promowana jest hasłem "film, jakiego w Polsce jeszcze nie było". - Wydaje mi się, że faktycznie tak jest. "Supersiostry" należą do gatunku kina przygodowo-superbohaterskiego. To pierwszy taki film, w tym kinie współczesnym, w erze (post)marvelowskiej, który dzieje się w Polsce, jest po polsku. Ma - mam nadzieję - taki walor nowości w stosunku do tego, co widzieliśmy do tej pory - powiedział w audycji "Magazyn bardzo filmowy" reżyser Maciej Barczewski.
- "Supersiostry" to dla mnie przede wszystkim film o rodzinie. O relacjach rodzinnych. Między siostrami, między dziećmi a ojcami, między braćmi. Myślę, że każdy, w pewien sposób, gdzieś tam swoją relację rodzinną w tej produkcji odnajdzie - wyjaśnił gość Martyny Podolskiej. - Mamy tu także stracie ze złem, w makro- i mikroskali. Mamy, obowiązkową w tego rodzaju kinie, walkę o uratowanie świata. Mamy też stawkę osobistą, rodzinną, rozgrywającą się między siostrami - dodał.
W "Magazynie bardzo filmowym" reżyser opowiedział, że pracując nad "Supersiostrami", przypomniał sobie emocje, jakie mu towarzyszyły, gdy jako nastolatek chodził na filmy produkowane przez Stevena Spielberga, przez wytwórnię Amblin: "Młody Sherlock Holmes/Piramida strachu" czy "Gremliny rozrabiają". - Chciałem wywołać u widza emocje związane z kinem nowej przygody - wskazał.
Za efekty wizualne w filmie "Supersiostry" odpowiada Magic Lab - międzynarodowe studio postprodukcji obrazu z biurami w Pradze, Bratysławie i Warszawie. W ich portfolio znaleźć można najgłośniejsze tytuły ostatnich lat, takie jak "Aladyn" z popisową rolą Willa Smitha, "Dżentelmeni" Guya Ritchiego, "Argylle - tajny szpieg" z plejadą gwiazd, m.in. Henrym Cavillem, Samuelem L. Jacksonem i Duą Lipą, oraz nominowane do Oscarów filmy "Pinokio" i "Córka".
- Od początku wiedzieliśmy, że będziemy musieli się zmierzyć z całym dziedzictwem hollywoodzkiego kina kręconego za miliardy złotych. By uniknąć klątwy tzw. gumowego smoka [nawiązanie do filmu "Wiedźmin" w reżyserii Marka Brodzkiego z 2001 roku], która trochę wisi nad polskim kinem, zaprosiliśmy do współpracy specjalistów z zagranicy. W filmie znajduje się około dwustu scen z efektami specjalnymi. Zależało nam, by efekty były możliwie jak najbardziej realistyczne. Nie szliśmy w stronę magii z "Harry'ego Pottera" tylko w stronę nauki - wytłumaczył Barczewski.
Gość radiowej Jedynki zwrócił uwagę, że "wizualia to nie wszystko". - By efekt dobrze zadziałał w obrazie, musi być opatrzony odpowiednim dźwiękiem. Warszawskie studio Dreamsound bardzo pracowało nad tym, by ten film znakomicie udźwiękowić - podkreślił.
SUPERSIOSTRY | oficjalny zwiastun Źródło: NEXTFILMPL/YouTube
Czytaj także:
Poza tym w audycji:
- Omówienie premier kinowych tygodnia: m.in. amerykański film science fiction w reżyserii Wesa Balla, kontynuacja "Wojny o planetę małp" z 2017 roku, mająca zapoczątkować kolejną trylogię franczyzy "Planeta Małp", czyli "Królestwo Planety Małp".
- Wśród nowości kinowych jest też film "Banel i Adama" - francusko-malijsko-senegalski dramat romantyczny wyreżyserowany przez senegalską scenarzystkę Ramatę-Toulaye Sy - o którym opowiedział w radiowej Jedynce Przemysław Stępień, dyrektor AfryKamery, czyli Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Afrykańskich.
- Od piątku w kinach także "The Old Oak", dramat napisany przez Paula Laverty'ego i wyreżyserowany przez Kena Loacha, koprodukcja Wielkiej Brytanii, Francji i Belgii. Opowiedział o nim w "Magazynie bardzo filmowym" dr Robert Birkholc.
Mieszkańcy osady górniczej w północno-wschodniej Anglii coraz częściej porzucają swoje domy i wyjeżdżają, gdy stopniowo wygaszane są kolejne kopalnie. Ostatnim miejscem spotkań lokalnej społeczności staje się pub The Old Oak.
Tytuł audycji: Magazyn bardzo filmowy
Prowadziła: Martyna Podolska
Data emisji: 9.05.2024
Godzina emisji: 23.10
kk/wmkor
"Supersiostry" w kinach. Polskie science fiction o niezwykłych siostrach [ZWIASTUN] - Jedynka - polskieradio.pl