Małgorzata Wójcik przyznaje, że czterodniowy tydzień pracy "to nie jest prosty temat". Chociaż już kiedyś doszło do podobnej zmiany. - Jeśli przypomnimy sobie zmianę z sześciodniowego tygodnia pracy, to było to w latach 80. XX wieku. Ten rozkład pracy wdrażaliśmy jako jedno z ostatnich państw i nie spowodowało to żadnych (negatywnych - red.) konsekwencji. Ruszyła gospodarka, wprowadziliśmy zadaniowy system pracy i okazywało się, że te wszystkie rozwiązania znajdują potwierdzenie - ocenia ekspertka w zakresie polityki zatrudnienia.
Kto będzie pracował przez 4 dni w tygodniu?
Małgorzata Wójcik zaznacza jednak, że "może okazać się, że dla niektórych branż będzie to katastrofą". - To oczywiste, że służby mundurowe, ochrona zdrowia, zakłady produkujące chleb, mleko i takie, gdzie na co dzień musimy korzystać z tych dóbr, nie będą mogły lekką ręką wprowadzić tego systemu pracy - wyjaśnia.
- Natomiast wydaje się, że bardzo dużo firm, gdzie jest już przyzwyczajenie do tego, że pracujemy w systemie hybrydowym i rozliczana jest efektywność pracy pracowników w oparciu o ich autentyczne wyniki i zaangażowanie, sprawia, że możemy temu zaufać. Jest grupa ludzi, którzy doskonale sobie w takim systemie poradzą. Są też pewnie takie zawody, jak teraz przy formule pracy hybrydowej, że nigdy tego typu praca nie będzie im dedykowana - dodaje.
Czy Polskę stać już na wprowadzenie nowego systemu pracy? - Obawiam się, że nie. Biorę też pod uwagę koszty dodatkowe. Proszę zobaczyć, jeśli dodatkowy dzień wolny od pracy, to też cała konieczność wypłacenia wszystkich świadczeń urlopowych, dni opieki nad dzieckiem i wszystko to, co mamy zakodeksowane w polskim prawie pracy. Te przepisy bezwzględnie wymagałaby dostosowania. Dla firm produkcyjnych dodatkowy dzień, cała absencja wynikająca ze wszystkich uprawnień rodzicielskich, sprawią, że normy produkcyjne mogą być po prostu niedowiezione - tłumaczy Małgorzata Wójcik.
Polacy są zapracowani
Polacy są jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Gdyby mogli pracować mniej, wpłynęło to na nich pozytywnie? - Proszę zobaczyć, my teraz pracując, pytamy pracodawcę, czy mogę skrócić, czy mogę wyjść, czy mogę skorzystać z jakiejś dodatkowej przerwy, a poświęcenie tego czasu dla rodziny, dla swoich spraw prywatnych, dla rozwoju kompetencyjnego, myślę, że miałoby absolutnie pozytywny wydźwięk - mówi Małgorzata Wójcik.
- Tylko jest pytanie, czy przy rosnących kosztach zatrudnienia pracownika, nas po prostu dziś na to stać? - dodaje.
Jej zdaniem mniejsze ryzyko niosłoby ze sobą skrócenie dnia pracy o 1 godzinę. - Byłoby to łatwiejsze do wdrożenia - zauważa.
Poza tym w audycji:
Golizna w sercu miasta - czy w upalne dni przeszkadzają nam osoby, które czują się jak na plaży? Gość: Adam Jarczyński, ekspert ds. savoir vivre i etykiety.
Zobacz także:
Tytuł audycji: Tylko szczerze
Prowadził: Krzysztof Grzybowski
Goście: Małgorzata Wójcik (Uniwersytet WSB Merito), Adam Jarczyński (ekspert ds. savoir vivre i etykiety)
Data emisji: 28.05.2024 r.
Godzina emisji: 13.00-15.00
DS
Czterodniowy tydzień pracy. Dobry czy zły pomysł? - Jedynka - polskieradio.pl