- Pojawia się pytanie, czy prokuratura używa odpowiednich słów, słowo zamach to bardzo poważne określenie. W takich sprawach zalecałbym ważenie słów i ograniczenie się do konkretów - dodał gość Sygnałów dnia.
Wojciech Maziarski z "Gazety Wyborczej" uważa, że premier musiał być poinformowany o próbie zamachu na polskie władze. Według niego dalszą konsekwencją tej sprawy będzie rozmowa o politycznej odpowiedzialności w Polsce, która sprawia, że ludzie niezrównoważeni są zmobilizowani i mogą dopuszczać się takich czynów.
Semka uważa, że ta sprawa to test dla służb bezpieczeństwa i procedur demokratycznych. - To jest zawsze dla demokracji sytuacja delikatna. Z jednej strony demokracja jest zagrożona atakiem, z drugiej strony opozycja zawsze jest wyczulona na taki ton władzy, bo czasami on prowadzi do takich rzecz jak np nalot na Antykomora - zauważył.
to
Zamach? "Nie tworzyć atmosfery zagrożenia" - Jedynka - polskieradio.pl