Zbigniew Wodecki we wspomnieniach m.in. Ireny Santor, Jacka Cygana i Andrzeja Sikorowskiego
- Był bardzo kolorowy, ale był też bardzo zdyscyplinowany. Dla niego nie było koncertu mniej ważnego. Wszystko jedno, czy była to mała, czy wielka widownia. On był zawsze na 100 procent. Wielokrotnie go podglądałam, bo myślałam, że to jest niemożliwe. Ale było możliwe - mówiła Irena Santor, wspominając Zbigniewa Wodeckiego.