Na czym polega fenomen Marii Konopnickiej? Nieznane fakty z życia artystki

Data publikacji: 03.08.2022 08:35
Ostatnia aktualizacja: 03.08.2022 10:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karoli & Pusch. Fotografia Teatrów Rządowych, Maria Konopnicka, pisarka, portret, 1882-1890, Muzeum Narodowe w Krakowie
Karoli & Pusch. Fotografia Teatrów Rządowych, Maria Konopnicka, pisarka, portret, 1882-1890, Muzeum Narodowe w Krakowie, Autor - Domena publiczna/CC0

POSŁUCHAJ

Nieznane fakty z życia Marii Konopnickiej (Kulturalna Jedynka/Jedynka)

Rok 2022 został ogłoszony Rokiem Marii Konopnickiej. Wokół autorki Roty, licznych nowel i wierszy dla dzieci przez lata narosło wiele mitów i legend. Półsieroce dzieciństwo, trudne relacje z własnymi dziećmi i twórczość wykraczająca poza opowieści dla dzieci. Co w życiu Konopnickiej było prawdą, a co zmyśleniem?

Maria Konopnicka urodziła się 23 maja 1842 roku. W wieku dwunastu lat osierocona przez matkę, a następnie wychowywana przez surowego i wymagającego ojca. - Pisze, że matkę ledwo pamięta, bo była niedużą dziewczynką. Wydaje mi się, że dwunastolatka powinna pamiętać dużo więcej z takich relacji, a Konopnicka mimo wszystko unikała odpowiedzi na ten temat - mówi Magdalena Wołowska-Rusińska, kierowniczka Muzeum im. Marii Konopnickiej w Suwałkach.

Okazuje się, że przy Konopnickiej był jeszcze ktoś poza ojcem. We wcześniejszych wspomnieniach pisze ona o niani Anusi, mającej na nią bardzo duży wpływ. - To ona zajmowała się taką codzienną pracą pełną wrażliwości i opieki - zwraca uwagę gość "Kulturalnej Jedynki". Jednocześnie warto podkreślić, że w początkowych latach przyszła pisarka bardzo często zmieniała miejsce zamieszkania: z Suwałk wyjechała do Kalisza, później zaś z Kalisza do Warszawy.

Konopnicka i Orzeszkowa

Zdaniem Magdaleny Wołowskiej-Rusińskiej takie doświadczenia mogły przyczynić się do wytworzenia w Konopnickiej niespokojnego ducha, pchającego ją już w dorosłym życiu do licznych podroży. - Rozpoczęta w roku 1890 dwudziestoletnia podróż po całej niemal Europie jest tym w jakiś sposób podyktowana, a nie tylko trudnymi doświadczeniami z córką Heleną - wyjaśnia gość audycji. Jednym z momentów przełomowych w życiu Konopnickiej było poznanie Elizy Orzeszkowej.

Obie spotkały się na pensji u sióstr sakramentek w Warszawie. Orzeszkowa uczęszczała do wyższej klasy, wspólnie z siostrą Marii. - To była znajomość. Dopiero po wielu latach, gdy Konopnicka stanęła na niwie literackiej, Orzeszkowa napisała list, w którym wspomina ich relację - słyszymy w "Kulturalnej Jedynce". Później Maria Konopnicka mogła liczyć na przyjaźń i serdeczność ze strony Elizy. Zarówno w sprawach osobistych, jak i zawodowych.

Dzieci równe i równiejsze?

Konopnicka urodziła gromadkę dzieci, ale nie wszystkie dożyły dorosłości. Jej relacje z potomstwem były skomplikowane. Choć trudno je jednoznacznie oceniać zwłaszcza w obliczu odmiennych realiów panujących wówczas, faktem jest, że nie traktowała dzieci równo. - Można nazwać to nawet pewną niesprawiedliwością. Są dla niej dzieci ukochane, idealne, czyli spełniające jej oczekiwania dotyczące przyszłości i decyzji. Ale są też te krnąbrne, chcące żyć po swojemu - zauważa Magdalena Wołowska-Rusińska.

Najbardziej jaskrawym przykładem jest tutaj Helena, która dostarczyła artystce licznych zmartwień. Według gościa audycji przyczyną pewnych decyzji i zdarzeń mogła być nieumiejętność rozwiązania problemów dotyczących córki. - Mówi się o tym, że Helena była chora psychicznie. Konopnicka w jakiś sposób uciekła od problemu. Złożyła go na barki męża i pozostałych dzieci. Nie chciała być kojarzona, jako celebrytka tamtych czasów, z wybrykami jednej z córek - tłumaczy. 

Fb/Muzeum im. Marii Konopnickiej 

Przewodniczka przez życie

Gość Małgorzaty Raduchy przekonuje, że z wielu powodów sylwetka i twórczość Marii Konopnickiej nie powinny zostać zapomniane. To artystka, która wciąż łączy. - Dla osoby zakochanej w literaturze dziecięcej każda wizyta w Muzeum Marii Konopnickiej i możliwość obejrzenia ilustracji Szancera do baśni "O krasnoludkach i sierotce Marysi" będzie sentymentalną podróżą do lat dzieciństwa - podkreśla Magdalena Wołowska-Rusińska.

Ale Konopnicka była również dziennikarką. Mając możliwość pracy w świecie, niosła pomoc kobietom w więzieniach i szpitalach, sporządzając notatki i budując na tym fundamencie nowele. Przykładem mogą być "Obrazki więzienne", czyli trzy krótkie opowieści, w których powraca motyw niszczycielskiego działania więzienia na osadzonych. Okrucieństwa i obojętności tych, od których osadzeni są zależni. - To doskonałe źródło reporterskie - słyszymy.

Bohaterce audycji zawdzięczamy również utwory powstałe w trakcie dwudziestoletnich podróży. - Przepiękny tomik "Italia", w którym znajdziemy również liryki erotyczne. Myślę, że zwykły czytelnik po lekturze nie śmiałby powiedzieć, że autorką jest Konopnicka - podsumowuje Wołowska-Rusińska.


Fb/Muzeum im. Marii Konopnickiej 


Czytaj także:

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Rozmawiała: Małgorzata Raducha

Gość: Magdalena Wołowska-Rusińska (kierowniczka Muzeum im. Marii Konopnickiej w Suwałkach)

Data emisji: 2.08.2022 

Godzina emisji: 23.40

mg

Folder ulubione
Folder ulubione
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.