Odmłodzony Harrison Ford. Nowoczesne technologie w kinie

Data publikacji: 10.01.2023 12:00
Ostatnia aktualizacja: 10.01.2023 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przemysł filmowy dysponuje możliwościami technicznymi, dzięki którym na ekranie możemy zobaczyć m.in. odmłodzonych lub postarzonych aktorów
Przemysł filmowy dysponuje możliwościami technicznymi, dzięki którym na ekranie możemy zobaczyć m.in. odmłodzonych lub postarzonych aktorów, Autor - Shutterstock/Blue Planet Studio
Kolejna, piąta już część z serii filmów o przygodach Indiany Jonesa z Harrisonem Fordem w roli głównej - "Tarcza przeznaczenia" - pojawi się w kinach już 30 czerwca. W jednej ze scen zobaczymy głównego bohatera odmłodzonego o kilkadziesiąt lat. Pozwala na to technika cyfrowa. 
  • Nowoczesna technika pozwala m.in. na odmłodzenie i postarzenie aktorów.
  • Postacie można też usunąć z konkretnych scen lub dodać w wybranym miejscu.
  • Technologię wykorzystano m.in. w filmach "Tarcza przeznaczenia", "Irlandczyk" i "Czarny łabędź".

Przemysł filmowy dysponuje obecnie niesamowitym możliwościom technicznym, dzięki którym na ekranie będziemy mogli zobaczyć np. odmłodzonego Harrisona Forda. - Wydaje mi się, że to takie puszczenie oka do widza, bo Indiana Jones jest kultową serią i wszyscy kojarzą Harrisona Forda z tą rolą - mówi Marcin Radomski (krytyk filmowy). - Jest to taka ciekawostka, moment, gdy możemy go zobaczyć sprzed kilkudziesięciu lat - dodaje.

Nowoczesna technika pozwala nie tylko na odmładzanie aktorów, ale także usuwanie ich z gotowych już produkcji czy niezwykle precyzyjne wmontowywanie ruchów dublerów, jak choćby w przypadku obrazu z oscarową rolą Natalie Portman.

Coś, co przyciąga widzów

Jednym z filmów, w których wykorzystano nowoczesne techniki, jest "Irlandczyk" z Robertem De Niro, jak przypomina Marcin Radomski. - Chociaż aktor był sceptycznie nastawiony do samego odmłodzenia (…), udało się go namówić, nagrano jeszcze raz te sceny i technologicznie, za pomocą technologii komputerowej, odmłodzono go - opowiada gość radiowej Jedynki. - Jest to coś interesującego widzów, przyciągającego widzów, coś, o czym można napisać. Jest dobrze oglądać takiego bohatera. W filmie "Top Gun. Maverick" mogliśmy oglądać aktora, który wystąpił 36 lat później, ale to on i jego postać - mówi.

Charakteryzacja czy technologia? 

Robin Williams, nieżyjący już aktor, przed śmiercią w 2014 r. zastrzegł, że nie chce być w żaden cyfrowy sposób reaktywowany przez co najmniej 25 lat. Jeszcze do niedawna, by aktora odmłodzić lub postarzyć wystarczała sama charakteryzacja. - Ona dzisiaj też występuje. Mamy takie sytuacje, że aktor siedzi po 8-9 godzin, przygotowując się do roli. Joaquin Phoenix w "Jokerze" zmienił się do roli fizycznie i psychicznie, charakteryzacja trwała godzinami, ponieważ aktor był bardzo szczupły. Brendan Fraser, którego zobaczymy w filmie "Wieloryb", musiał bardzo przytyć do roli (...). Dzisiaj za sprawą technologii nie musimy wykorzystywać samej charakteryzacji, ale bardziej idziemy w stronę nagrań, a później cyfrowej obróbki - zaznacza. 

Czytaj także:


POSŁUCHAJ

08:24

Marcin Radomski, krytyk filmowy o możliwościach, które daje filmowcom nowoczesna technika (Cztery pory roku/Jedynka)

 

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadziła: Agnieszka Kunikowska

Gość: Marcin Radomski (krytyk filmowy)

Data emisji: 10.01.2023

Godzina emisji: 10.11

djr/kor

Polska i świat
Polska i świat
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.