Funkcjonowanie tego układu zbadali naukowcy z Princeton University. Samo miejsce w mózgu, które odpowiada za określanie zapotrzebowania organizmu na wodę, jest jednak znane badaczom już od dawna. - Ciężko jest podać konkretny rok, natomiast jest to wiedza dosyć stara. Jest to struktura, która wchodzi w skład tak zwanego podwzgórza. To jest takie miejsce w naszym mózgu, które właśnie służy do regulacji różnego rodzaju procesów homeostatycznych. A gospodarka płynów jest jednym z najważniejszych składowych tej homeostazy - wyjaśnia dr Paweł Boguszewski z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego w Polskiej Akademii Nauk.
- Wszystkie procesy chemiczne, które zachodzą w naszym organizmie, zachodzą w środowisku wodnym. Wymagają odpowiedniego nawodnienia, odpowiedniej ilości soli fizjologicznych. Również utrzymanie układów, które integrują cały organizm, wymaga odpowiedniego nawodnienia - dodaje ekspert.
Czytaj również:
Pozostałość po przeszłości
Naukowiec PAN wyjaśnia, że woda w ludzkim organizmie jest pozostałością po pierwotnym środowisku, w którym rozwijało się życie. - Życie jest oparte na środowisku wodnym. Tylko że w naszym przypadku my to środowisko wodne nosimy w sobie. W związku z tym utrzymanie odpowiedniego nawodnienia jest kluczowe - tłumaczy dr Paweł Boguszewski. - Jesteśmy układem wodnym otwartym, czyli cały czas musimy dostarczać sobie odpowiednią ilość wody - dodaje naukowiec.
Odpowiedzialna za kontrolowanie nawodnienia struktura znajduje się głęboko w mózgu. - Ono jest w samym centrum głowy, ale na dnie naszego mózgu. To jest struktura, którą nazywam starą ewolucyjnie. Te struktury podwzgórzowe pojawiają się bardzo wcześnie w ewolucji kręgowców. I one pełnią właśnie funkcje homeostatyczne. Przy czym tutaj nie mówimy tylko i wyłącznie, że to jedno miejsce odpowiada za całość tej gospodarki wodnej, bo ono ma swoje czujniki w innych miejscach, ale też współpracuje z innymi strukturami w celu utrzymania tej homeostazy - wyjaśnia dr Paweł Boguszewski.
Przewidywanie przyszłości
Gość audycji "Eureka" podkreśla, że proces homeostazy jest tak naprawdę przewidywaniem organizmu, jakie będzie jego zapotrzebowanie na wodę. - Na podstawie bieżącego zużycia, warunków środowiskowych, organizm potrafi oszacować, ile tej wody będzie potrzebował. Czyli to, że nam się chce pić, kiedy jest gorąco, to niekoniecznie znaczy, że już mamy tak mało wody, że ten układ uruchamia alarm braku wody, tylko przewiduje, że tej wody może zabraknąć przy danej temperaturze. Uruchamia wtedy tak zwane popędy, czyli coś, co nas motywuje na przykład do znalezienia źródła wody i pobrania jej - tłumaczy ekspert.
Ponadto w audycji:
Nazywani są pogromcami Enigmy. Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki, polscy kryptolodzy, którzy złamali kod tej niemieckiej maszyny szyfrującej, doczekali się muzeum swojego imienia. Centrum Szyfrów Enigma opowiada o roli polskich matematyków w przyspieszeniu zakończenia II wojny światowej. Gość: Grzegorz Wanat z Centrum Szyfrów Enigma.
Tytuł audycji: Eureka
Prowadziła: Dorota Truszczak
Goście: Grzegorz Wanat (Centrum Szyfrów Enigma), dr Paweł Boguszewski (Instytut Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego w Polskiej Akademii Nauk)
Data emisji: 11.10.2022
Godzina emisji: 19.29
qch/kor
Zapotrzebowanie organizmu na wodę. Jak struktura wielkości ziarnka grochu reguluje pragnienie? - Jedynka - polskieradio.pl