Pani na Zamku Książ. Co wiemy o księżnej Daisy?

Data publikacji: 27.12.2022 14:57
Ostatnia aktualizacja: 28.06.2023 08:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zamek Książ na tle wieczornego nieba
Zamek Książ na tle wieczornego nieba, Autor - Radek Jaworski / Forum
Była jedną z najpiękniejszych i najbardziej adorowanych kobiet swojej epoki. Pani na Zamku Książ w Wałbrzychu. Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless, zwana po prostu księżną Daisy, czyli Stokrotką. Przydomek otrzymała jeszcze w dzieciństwie. Tym, co charakteryzowało ją przez całe dorosłe życie, była wrażliwość na potrzeby innych.

Urodziła się w roku 1873 w rodzinie brytyjskich arystokratów, którzy przyjaźnili się z dworem królowej Wiktorii. Choć rodzice Daisy należeli do towarzyskiej śmietanki Londynu, w niedługim czasie popadli w kłopoty finansowe. W trosce o dostatnią przyszłość córki podjęli poszukiwania odpowiedniego dla niej małżonka.

Jak zwraca zauważa Katarzyna Kobylecka, ostatecznie wybór padł na syna jednego z najzamożniejszych rodów niemieckich, Jana Henryka Hochberga von Pless. "Romantycznym ślubem w roku 1891 rozpoczyna się ta historia, która będzie miała swoje dramatyczne zwroty" - słyszymy.

Między Pszczyną a Wałbrzychem

Rodzina Hochbergów była rodem niezwykle potężnym, który porównać można do polskich Radziwiłłów czy Czartoryskich. Po ślubie, który odbył się w Londynie, Daisy i Jan przybyli do Pszczyny. Młoda księżna nie odnalazła się jednak w tutejszym zamku. - Śląsk a Wielka Brytania to były dwa całkiem różne światy. Daisy, przyjeżdżając tutaj, wiedziała tylko, że fortuna jej męża jest ogromna. Ale nie wiedziała, jaki jest styl życia, jakie są obowiązki dworskie - przekonuje dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, historyk.

W Pszczynie nie było na przykład łazienki, którą znała jeszcze z Anglii. Przerażał ją również panujący na zamku książęcym sztywny protokół. - Księżna Daisy do Pszczyny przyjechała na dwór teścia. A prawdziwym domem i sercem był dla niej wtedy Książ. Tam dumnie wkroczyła para, którą prasa opisywała jako "niemieckiego orła i angielską różę" - podkreśla Mateusz Mykytyszyn, prezes Fundacji Księżnej Daisy von Pless. Tu Daisy mieszkała aż do rozwodu w roku 1922.

Daisy. Dobrodziejka, społecznica

W rozmowie z Katarzyną Kobylecką Mateusz Mykytyszyn zwraca jednak uwagę, że Hochbergowie nie zajmowali się jedynie życiem dworskim i przyjęciami. Daisy angażowała się również w działalność charytatywną. - Była prekursorką najróżniejszych inicjatyw społecznych, które przysłużyły się mieszkańcom Wałbrzycha - podkreśla i dodaje, że właśnie dlatego zwyciężyła ona jako patronka największej szkoły w wałbrzyskim Śródmieściu. 

Mieszkańcy pamiętają jej m.in. oczyszczenie rzeki Pełcznicy czy otworzenie pierwszych socjalnych spółdzielni dla śląskich koronczarek. - Mogły tam sprzedawać swoje rękodzieło z pominięciem nieuczciwych pośredników - tłumaczy gość "Eureki". Daisy odpowiedzialna była również za tzw. projekt mleczny, dzięki któremu żony górników mogły pobierać w specjalnych stacjach pasteryzowane mleko dla swoich dzieci. - Otwierała także ośrodki specjalne dla dzieci, m.in. sanatorium dla chorych na gruźlicę - dodaje Mykytyszyn.

Fb/Fundacja Księżnej Daisy von Pless


POSŁUCHAJ

25:14

Pani na Zamku Książ. Co wiemy o księżnej Daisy? (Jedynka/Eureka)

 

Bo liczył się człowiek

W roku 1914 wybucha wojna, która komplikuje stosunki na dworze. Daisy, jako Angielka, stanowiła dla Niemców spory problem. Tym bardziej, że przez kilkanaście miesięcy w Pszczynie mieścił się Sztab Generalny państw centralnych. - Przy energii Daisy, było to praktycznie nie do pogodzenia. Stąd zdecydowała się na pomaganie innym - mówi dr Kuzio-Podrucki. Księżna rozpoczęła pracę jako pielęgniarka Czerwonego Krzyża w Berlinie.

Tu jednak miało miejsce wydarzenie, które zaważyło na jej dalszych losach. Wspólnie ze szwagrem Daisy odwiedziła obóz dla angielskich jeńców i zabrała ich listy adresowane do matek. - To się spotkało z bardzo negatywnym przyjęciem, oskarżono ją o szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii. Rozpoczęła się nagonka prasowa, była tak zdesperowana, że chciała nawet popełnić samobójstwo - analizuje gość Programu 1 Polskiego Radia. 

Straciła pracę w niemieckim Czerwonym Krzyżu, wkrótce jednak zaangażowała się w działania austriackiego Czerwonego Krzyża. Jeździła pociągami sanitarnymi na front serbski. - Koniec I wojny światowej zastał ją w Belgradzie, została odznaczona za swoją działalność. Pokazuje to jej humanitarną postawę - podsumowuje Mateusz Mykytyszyn.

Tytuł audycji: Eureka

Goście: dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki (historyk dziejów Śląska z Instytutu Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej w Katowicach), Mateusz Mykytyszyn (prezes Fundacji Księżnej Daisy von Pless, specjalista ds. komunikacji i kontaktów międzynarodowych w Zamku Książ)

Data emisji: 26.12.2022 r. 

Godzina emisji: 19.30

mg/kor

Aktualności radiowej Jedynki
Aktualności radiowej Jedynki
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.