Galopujące serce, spocone dłonie, suchość w ustach i natarczywe myśli, czy sobie poradzę. Chyba każdy z nas przeżywał takie sytuacje, które wywoływały prawdziwy stres. - Sama kwestia stresu jest bardzo motywująca i potrzebna. Żeby nasze szare komórki mózgowe dobrze pracowały przy egzaminach, potrzebują pewnej dawki adrenaliny - przyznaje Bianca-Beata Kotoro.
Psycholog zauważa, że stres towarzyszy nam przez całe życie. Dlatego nie powinniśmy za wszelką cenę chronić przed nim naszych dzieci. Powód? Kiedy będą dorosłe i nas nie będzie w pobliżu, nie będą wiedziały, jak poradzić sobie ze w stresowych sytuacjach.
- My mamy takie tendencje rodzicielskie, żeby chronić dzieci. Kiedy przeżywają silny stres w szkole, rodzice mówią: "Nie idź na drugi dzień na lekcje, odpocznij". Później są zdziwieni, że dzieci mają fobię społeczną i nie chcą wracać do szkoły po tygodniu czy dwóch tygodniach przerwy - dodaje Bianca-Beata Kotoro.
Zabieranie stresu jest bardzo niebezpieczne
Bianca-Beata Kotoro tłumaczy, że "nie możemy na dzieci patrzeć z perspektywy, gdzie my już jako dorośli przeszliśmy, a przynajmniej mam nadzieję, taki dobry trening różnych stresujących sytuacji".
- Okres przedszkolny i wczesnoszkolny czy szkoła to ten moment, kiedy podczas egzaminów uczymy się tego. Widzimy wtedy, że stres nie dotyczy tylko mnie, ale również mojego kolegi czy koleżanki. Są pewne metody, dzięki którym możemy go zmniejszyć, ale nigdy nie możemy go zabrać. Powiedziałabym nawet, że to jest bardzo niebezpiecznie, aby go zabierać. Także bardzo niebezpiecznym zdaniem, które jest wszędobylskie przed różnymi egzaminami, jest hasło dorosłych: "Nie stresuj się, bo nie ma czym". Jak to nie ma czym? Przecież jest egzamin - wyjaśnia Bianca-Beata Kotoro.
Czytaj także:
Wyciągajmy korzyści
Ze stresu warto wyciągać korzyści, a nie opierać się na jego destrukcyjnym charakterze. Nawet przy czarnym scenariuszu starajmy się szukać jakiegoś rozwiązania. - Okazuje się, że jak idziemy w tę stronę, to zawsze każda sytuacja ma jakieś wyjście. Jeżeli tak jest, wtedy ten nasz stres potrafimy wziąć na smycz - mówi Bianca-Beata Kotoro.
Pamiętajmy też, że jeżeli rodzice stresują się bardziej niż dziecko, wtedy ten dodatkowy stres mogą przerzucić właśnie na nie. Dziecko zaczyna się stresować, że skoro rodzic tak mocno przeżywa całą sytuację, to ewentualne potknięcie będzie prawdziwą katastrofą. - Punkt ciężkości nie jest już na tym egzaminie i na tym, co ma się wydarzyć, tylko na reakcji, którą daje w otoczeniu rodzic - komentuje psycholog.
Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadziła: Agnieszka Kunikowska
Gość: Bianca-Beata Kotoro (psycholog)
Data emisji: 25.05.2023
Godzina emisji: 9.38
DS
"Stres jest bardzo potrzebny". Dlaczego motywuje nas do działania? - Jedynka - polskieradio.pl